warto pamiętać serwis rocznicowy

Obchody trzydziestolecia Solidarności w Krakowie

W najbliższą sobotę 4 września 2010 r. w ramach „Dnia z Solidarnością w Krakowie” odbędą się trzy wydarzenia realizowane we współpracy z Małopolskim Instytutem Kultury i Województwem Małopolskim w programie „Warto pamiętać”.

Od godz. 12.00 na Rynku Głównym będzie realizowana akcja „Pocztówka z przesłaniem”.

O godz. 17.00, również na Rynku Głównym, rozpocznie się widowisko „Solidarność 1980”, którego mottem są słowa Jana Pawła II „Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli”. Spektakl wystawi teatr „W przestrzeni”. Widowisko oraz akcja „Pocztówka z przesłaniem” są realizowane w ramach projektu Sierpień 1980, Sierpień 2010.

Zaraz po spektaklu, o godz. 17.30, , rozpocznie się happening – wmurowanie tablicy „Nie oddamy Sierpnia” przez Jerzego Donimirskiego, Antoniego Zielińskiego i Pawła Reya, nawiązujący do wydarzeń z 1982 r. Happening jest elementem projektu Nie oddamy ideałów Sierpnia.

Na koniec zostaną rozdane pamiątkowe karty oraz katalogi plenerowej wystawy fotografii Stanisława Markowskiego, znajdującej się w okolicach wieży ratuszowej.

W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy na sobotnie wydarzenia w ramach programu „Warto pamiętać” oraz pozostałe atrakcje „Dnia z Solidarnością w Krakowie”.

(zn)

Nie oddamy ideałów sierpnia, Sierpień 1980, Sierpień 2010

Tagi: , , , , , , ,

Obchody 30. rocznicy powstania ruchu społecznego Solidarność

Obchody 30. rocznicy powstania Solidarności trwają. Na Wybrzeżu gorąco, tymczasem Małopolska przygotowała swoją własną ofertę. Część obchodów mamy przyjemność współrealizować.

W „Warto pamiętać” upamiętniamy trzydziestolecie Solidarności od 13 sierpnia br. koncertami Joanny Słowińskiej i Jarosława Bestera Bal u Pana Boga, z których trzy odbyły się już na terenie województwa małopolskiego, a ostatni odbędzie się 10 września 2010 roku w Krakowie na scenie PWST.

Tymczasem Muzeum Miejskie w Wadowicach w projekcie Oblicza wolności. Kontrapunkt dla PRL-owskiej rzeczywistości przygotowało dwie wystawy: pierwsza, plenerowa „Zmiana toru” realizowana we współpracy z Europejskim Centrum Solidarności z Gdańska, od dziś na placu Solidarności, druga, opowiadająca o lokalnych wadowickich losach ruchu „Solidarność – Wadowice 1980-2010”, od 7 września w Bibliotece Publicznej.

Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej-Curie w ramach projektu Na tropie Solidarności Podbeskidzia – Andrychów – pamiętamy! do obchodów trzydziestolecia przygotowuje się już od kilku miesięcy, m.in. zbierając andrychowskie pamiątki z okresu powstawania ruchu, czego owoce będziemy mogli niebawem obejrzeć.

W nadchodzącym tygodniu natomiast czeka nas główna odsłona obchodów wojewódzkich koordynowana przez NSZZ Solidarność Region Małopolski „Dzień z Solidarnością w Krakowie”, w ramach którego we współpracy z Małopolskim Instytutem Kultury i Województwem Małopolskim zostaną zrealizowane dwa projekty: Nie oddamy ideałów Sierpnia oraz Sierpień 1980, Sierpień 2010. Szczegółowe programy obchodów zostaną wkrótce opublikowane.

Od kilku tygodni w ramach „Warto pamiętać” trwa akcja publikowania quizów dotyczących ważnych wydarzeń z przeszłości, które upamiętniamy w 2010 roku. Przez cały sierpień publikujemy sondy i quizy dotyczące Solidarności. Serdecznie zapraszamy do ich rozwiązywania i komentowania.

(zn)

Bal u Pana Boga, Na tropie Solidarności Podbeskidzia – Andrychów – pamiętamy!, Nie oddamy ideałów sierpnia, Oblicza wolności. Kontrapunkt dla PRL-owskiej rzeczywistości, Sierpień 1980, Sierpień 2010

Tagi: , , , ,

W poszukiwaniu Krakowa naszych dziadków

Artysta malarz, kolekcjoner, aktorka teatralna, nauczyciel historii, więzień stalinowski, stenotypistka, pracownica banku, profesor ekonomii politycznej, kompozytor muzyczny to tylko przykłady ludzi, którzy stali się bohaterami naszego projektu. Ludzi, których losy próbujemy poznać i ocalić od zapomnienia.

Opowiadają nam o swoim dzieciństwie, losach wojennych, doświadczeniu czasów stalinowskich, życiowych pasjach, o pracy i codzienności PRL-u. Wspomnienia z roku 1945 są tylko pretekstem do rozmowy o całym życiu.

Nasz zespół tworzą studenci i absolwenci Uniwersytetu Jagiellońskiego: historycy, etnolodzy i socjolodzy. Penetrujemy krakowskie archiwa, domowe szuflady i zasoby ludzkiej pamięci.


Dziesiątki fotografii, skrawki wspomnień znalezione w starych rękopisach, krótkie doniesienia prasowe i wreszcie opowieści Świadków składają się na ciekawą opowieść o Krakowie pamiętanym już tylko przez pokolenie naszych dziadków.

Każdy z Państwa będzie mógł ją usłyszeć, przeczytać i obejrzeć na naszej stronie internetowej już w październiku.

(Joanna Komperda)

Marzenie o wolności. Kraków ‘45

Tagi: , , , , , ,

Spotkanie w Czytelni dla Kobiet. O podróżniczkach i podróżach kobiet

Były odważne i o milowy krok wyprzedzały epokę, w której żyły, dlaczego więc tak mało o nich wiemy, dlaczego jest tak znikoma liczba źródeł na temat kobiet podróżniczek?

Na to i wiele innych pytań próbowały odpowiedzieć uczestniczki kolejnego spotkania w ramach Czytelni dla Kobiet, które odbyło się 10 sierpnia w kawiarni Massolit Books & Cafe.

Podczas tego spotkania można było poznać imiona nie tylko polskich podróżniczek i badaczek, ale również podzielić się własnymi spostrzeżeniami i doświadczeniami. Dyskusję rozpoczęto od przywołania nazwiska Ludwiki Ciechanowieckiej, reporterki i podróżniczki, której istnienie podawane jest w wątpliwość ze względu na brak danych biograficznych. Na początku XX wieku odbyła ona podróż po Afryce Północnej, mało uczęszczanymi szlakami. Kolejną omawianą postacią była Jadwiga Toeplitz-Mrozowska, jedna z bohaterek I tomu „Krakowskiego Szlaku Kobiet. Przewodniczki po Krakowie emancypantek”, znana przede wszystkim jako aktorka, mniej natomiast jako podróżniczka. Mało kto wie, że jej imię nosi przełęcz w paśmie górskim Kurtaku na Pamirze.

Kobietami podróżniczkami były również żony dyplomatów, były to kobiety wykształcone, znające języki obce, w pewnym stopniu uprzywilejowane i mogące sobie pozwolić na tak dalekie wyprawy. Zaznaczyć trzeba również fakt, iż w latach, o których była mowa, kobietom trudno było podejmować podróże. Dlatego też bardzo często robiły to w męskim przebraniu, po to, by czuć się swobodniej i bezpieczniej.

W drugiej części spotkania był czas na podzielenie się z innymi uczestniczkami swoimi doświadczeniami związanymi z podróżami, zarówno tymi bliskimi, jak i dalekimi. Rozmawiano o celach oraz motywach podróży, wspominano również szlaki matek i babek, dyskusja została oprawiona pięknymi zdjęciami z wypraw odbytych przez uczestniczki.

(Jolanta Jaworska, Fundacja Przestrzeń Kobiet)

Reporterka, pedagożka, emancypantka – 100. rocznica śmierci Marceliny Kulikowskiej

Tagi: , , , , , , ,

Relacja z koncertu sióstr Malik w ogródku pana Jana

Przy ulicy Królowej Jadwigi odbył się w środę 4 sierpnia niezwykły koncert, upamiętniający osobę pana Jana – zmarłego przed około miesiącem bezdomnego, od lat zamieszkującego pozostałości opuszczonej chatki, znajdującej się obok zwierzynieckiej kamienicy nr 65. Organizatorki koncertu to krakowskie artystki, sąsiadki bezdomnego. Koncert składał się z występu Rozalii Malik, która zaśpiewała piosenkę własnego autorstwa, grając na gitarze w scenerii ogródka pana Jana oraz z kolejnej, „perkusyjnej” części w wykonaniu Teresy Malik. Część muzyczną poprzedziła opowiedziana przez Cecylię Malik historia znajomości z panem Janem.

Pan Żul, czyli pan Jan, był moim sąsiadem. Był bezdomny, toteż zamieszkiwał opustoszałą chatkę bez okien i drzwi. (…) Dokładnie rok temu urządziłam w jego ogrodzie wystawę swoich obrazów, które były rezultatem naszej znajomości. Pan Jan zbierał złom, a ja wypożyczałam od niego ciekawe obiekty, po to by malować je na swoich obrazach. Często paliliśmy razem papierosy przy jego ognisku, można powiedzieć, że w pewien sposób zaprzyjaźniliśmy się

– opowiada Cecylia.

Do snucia wspomnień o panu Janie dołączyli się także jego bezdomni przyjaciele, którzy przyszli posłuchać koncertu.

Motyw zbieranych przez pana Jana przedmiotów, stanowiących inspirację do obrazów Cecylii, był także motywem przewodnim koncertu – Teresa Malik swoją „perkusję” zbudowała właśnie z metalowych elementów, znalezionych w chatce i ogródku oraz z „dzwonków” w postaci szklanych butelek. Ta niecodzienna muzyka, rozwieszone w ogrodzie obrazy, różnorodna publiczność, nietypowa jak na koncert pora (11:30) oraz niezwykła uroda samego miejsca złożyły się na niepowtarzalną atmosferę koncertu.

(Urszula Karpińska)

Inne wydarzenia rocznicowe

Tagi: , ,
wartopamiętać.info RSS